NOWOCZESNE TECHNOLOGIE W TURYSTYCE - CZY MAMY SIĘ BAĆ?


NOWOCZESNE TECHNOLOGIE W TURYSTYCE - CZY MAMY SIĘ BAĆ?
Wkrótce będzie możliwe bezprzewodowe wysyłanie informacji na cały świat, tak, że każdy człowiek będzie mógł to robić przy pomocy małego urządzenia noszonego przy sobie". Nic dziwnego nie byłoby w tych słowach, gdyby nie fakt, że pochodzą z artykułu zamieszczonym w „New York Times” z 1908 r. Wypowiedział je człowiek uważany za wielkiego wynalazcę i prekursor nowych technologii Nikola Tesla.
Używane przez nas dzisiaj smartphony mają dużo większą moc obliczeniową niż wszystkie komputery, które doprowadziły do lądowania człowieka na księżycu. Służą nie tylko do rozmowy, ale są również aparatami fotograficznymi, komputerami, czy odtwarzaczami muzycznymi i video. Rozwój technologii przesyłania informacji jest tak dynamiczny, że już dzisiaj należy zastanowić się jak zmieni się turystyka w najbliższych latach. Należy też zaznaczyć, że wszystko o czym dalej piszę to nie fantastyka a istniejące już wynalazki.
W ostatnim czasie zaczęto wdrażać system 5G, który jest kolejnym krokiem milowym w informatyzacji świata Nie tylko zwiększy szybkość przesyłania informacji, ale też pozwoli na korzystanie wielokrotnie więcej urządzeń mobilnych w jednym miejscu, niż przy obecnym LTE. Będzie to na pewno miało duży wpływ na rozwój technologiczny a szczególnie na jego masowość.
Pojazdy sterowane automatycznie będą mogły być wszędzie wdrażane, gdyż prędkość przesyłania danych pozwoli na bezpieczne zarządzanie nimi. Wprowadzane będą nowoczesne systemy nawigacji turystycznej, które wspomogą pracę pilota, lub przewodnika. Już od jakiegoś czasu gogle wprowadza okulary z GPS. W pełni zautomatyzowane systemy rezerwacji, będą przekazywały o wiele więcej informacji niż dotychczasowe, i to bez wsparcia człowieka. Nasze bezpieczeństwo będą mogły kontrolować urządzenia, które samodzielnie zadecydują czy wezwać pomoc w sytuacjach dla nas niebezpiecznych. Języki przestaną być problemem, gdyż nowoczesny translatory będą nas wspierały na całym świecie. Coraz szybsze środki transportu zmienią również sposób postrzegania zwiedzania. Rozbudowany transport lotniczy, czy szybka kolej pozwolą na krótkotrwałe wypady w najdalsze miejsca na naszej planecie a nawet poza nią. To co kiedyś zajmowało wiele dni obecnie można skrócić do krótkiego wyjazdu. Zautomatyzowane systemy obsługi w hotelach nie tylko zrobią to co chcemy, ale też zawsze wtedy kiedy chcemy.
Wszystko to jednak daje do myślenia i budzi pewny niepokój. Czy pilot, lub przewodnik będzie nadal potrzebny? Ile osób straci pracę w hotelarstwie i przewozach, gdy te się zautomatyzują? Czy lektor języka to przyszłościowy zawód i czy klasyczne biura turystyki będą nadal występowały, a przynajmniej tak licznie? Czy powinniśmy się tych wszystkich zmian obawiać?
Bardzo podobne pytania zadawali sobie ludzie w XIX i XX wieku. Maszyna parowa i inne wynalazki spowodowały, że dotychczasowy system produkcyjny uległ zmianie. Pozwoliło to na radykalne ograniczenie liczby zatrudnionych ludzi. Z drugiej jednak strony osoby pracujące musiały wykazać się większymi kwalifikacjami i to spowodowało wzrost zarobków. Zwiększone dochody spowodowały szersze potrzeby i rozwój innych branż. Oczywiście nastąpił problem redystrybucji zysków co doprowadziło do konfliktów społeczno-politycznych a w ostateczności nawet do wojen. Ale dzisiaj wydaje się, iż postęp technologiczny stał się gwarantem stosunkowo spokojnego świata. Dlatego nie należy bać się zmian a po prostu należy za nimi nadążać. Jako mieszkańcy globalnej wioski musimy otworzyć się na nowe kierunki rozwoju. Przystosować nasze usługi do nowego typu klienta.
To samo tyczy się turystyki. Jeszcze nie dawno ludzie w Polsce marzyli co najwyżej o wczasach nad morzem, teraz docierają do najdalszych miejsc na świecie. Co roku też coraz więcej obcokrajowców przybywa do naszego kraju. Nawet jeśli technologia będzie częściowo zastępowała niektóre zadania człowieka to i tak wzrastające zapotrzebowanie na wyjazdy to wyrówna. Coraz większe indywidualne dochody zmieniają też potrzeby przeciętnego człowieka. Nie tylko wymusza to na podmiotach w turystyce podnoszenia standardów usług, ale też sięganie do nowych, wcześniej uznawanych za ekskluzywne lub nierealne. Powoduje to, że będą potrzebni ludzie by to wszystko tworzyć i obsługiwać. To oczywiście odnosi się nie tylko do turystyki, ale całego naszego życia. Ale najwyższy czas by GOSPODARKA 4.0 szerzej zagościła w projektach związanych z turystyką. Wzorem w pełni zautomatyzowanych fabryk Boscha powinniśmy przygotować się na to co nieuniknione.